|
Pierwsza wizyta Austriaków
Opublikowano: 2008-12-24
Od 14 do 16 listopada w gminie
Cieszków przebywała oficjalna delegacja austriackiej
miejscowości Kőssen. Goście zapoznali się z charakterystyką
gminy, w trakcie spotkania rozmawiano o ewentualnej współpracy
partnerskiej pomiędzy gminami.
Kőssen to miejscowość licząca 4
tys. osób, leżąca w zachodniej części austriackiego
Tyrolu. Wokół niej rozciągają się góry powyżej
2 tys. m. n.p.m. Każdego roku miejscowość tą odwiedza blisko
milion turystów. W jej okolicy bardzo wielu rolników
prowadzi gospodarstwa specjalizujące się w produkcji mleka,
wytwarza też produkty regionalne.
Czteroosobowa delegacja Austriaków
na czele z burmistrzem Kőssen – Stefanem Mühlbergerem w
trakcie weekendowej wizyty w cieszkowskiej gminie zwiedziła kościół
pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Cieszkowie i św.
Macieja Apostoła w Trzebicku. Zapoznała się również z halą
sportową w Cieszkowie. Była w gospodarstwie agroturystycznym Romana
Vogta w Guzowicach, który od wielu lat zajmuje się hodowlą
dzikich zwierząt. W Miliczu austriaccy goście spotkali się z
władzami powiatu, obejrzeli też stawy milicki. Wizycie towarzyszyła
wicekonsul Konsulatu Austrii we Wrocławiu – Jolanta Charzewska –
Maller.
Zdaniem Ignacego Miecznikowskiego,
wójta gminy Cieszków, obszar Dolina Baryczy i okolice
wokół Kőssen posiadają wspólną cechę, którą
są tereny rolnicze nadają się na pastwiska dla bydła, zarówno
mlecznego, jak i hodowanego dla mięsa. Przy założeniu, że w
gminie Cieszków mogłyby powstawać gospodarstwa
agroturystyczne, również u nas możliwa byłaby produkcja
zdrowej żywności i produktów regionalnych.
Austriacy zaprosili przedstawicieli
cieszkowskiego samorządu do Kőssen. Rewizytę zaplanowano na
przełom wiosny i lata 2009 r. Jeśli dojdzie do nawiązania
partnerskiej współpracy, jednym z jej najważniejszych
elementów może być - zdaniem wójta Miecznikowskiego -
prowadzenie wymiany dzieci i młodzieży. –
Dzięki niej młodzi ludzie zarówno z Cieszkowa, jak i Kőssen
będą mogli poznać inny kraj i kulturę. Wyjazdy zagraniczne byłyby
także okazją do praktycznego sprawdzenia swoich umiejętności
językowe. To byłoby bardzo cenne doświadczenia, które
procentowałoby w przyszłości – uważa włodarz gminy.

     
|